
To w rzeczywistości wyglądało strasznie. Wiocha zabita deskami, domy z papendekla.

Zbocza wulkanu


Najlepiej się dostać tam tym, bo na piechotę to tylko dla narwanych zapaleńców.

Mała lekcja biologii.

Widok na szczyt. Niestety dla samochodów tego dnia wjazd na szczyt był zamknięty, a pogoda nie była za ciekawa, więc nas odstraszyła (bo trzeba by dreptać)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz